Zakaz forexu w Belgii

W Polsce naiwni tracą pieniądze na forexie, w Belgii sprzedawcy takich produktów finansowych nie będą mieli już tak łatwo.

Od 18 sierpnia w Belgii nielegalne będzie proponowanie klientom niektórych typów instrumentów pochodnych. Zakaz dotyczy dystrybucji produktów oferowanych na rynku OTC i obejmuje popularne ostatnio w polskim spamie opcje binarne, kontrakty o terminie zapadalności krótszym niż godzina oraz tzw. kontrakty CFD (których sprzedaż ograniczona jest także np. w USA).

Belgijski regulator rynku – FSMA przez dystrybucję rozumie każdą formę prezentacji produktu mającą na celu zachęcenie klienta do zakupu lub otwarcia rachunku. Platformy oferujące zabronione produkty dostały również zakaz stosowania agresywnych technik marketingowych, takich jak korzystanie z zewnętrznych call center czy fikcyjnych zachęt.

- Produkty te były agresywnie reklamowane i ekstremalnie ryzykowne, często zawierające w sobie transakcje mocno krótkoterminowe i bez związku z prawdziwą gospodarką – mówił przedstawiciel FSMA.

 

Również Francja rozważa zakaz mający na celu ograniczenie reklamowania opcji binarnych czy gry na Forexie. Konsultacje w sprawie propozycji nowego prawa mają potrwać do końca września.

Tymczasem w Polsce Komisja Nadzoru Finansowego przekazała brokerom takich produktów finansowych wytyczne, z których wynika, że muszą np. wskazywać co kwartał ilu ich klientów straciło. O zakazie marketingu i ograniczenia tych ryzykownych produktów nie słychać.

W 2014 roku strata netto grających na forexie wyniosła 400 milionów złotych. W 2013 roku stratę poniosło 81 procent grających.

Źródło: www.rp.pl/Biznes

Go back

Platinum Members

Gold Members

Silver Members